Zaakceptowane Podanie na Ucznia
Charne
Czarodziej




Posty: 1
Tematy: 1
Cze 2019
0
#1
Imię i nazwisko: Charlotte Jallywall

Miejsce urodzenia: Szpital we Włoszech 

Status krwi: 75 %

Cechy charakteru: Nigdy nie byłam jakaś bardzo skryta w sobie. wszystko się zmieniło po utracie rodziców. Dość bardzo zamknęłam się w sobie - tak nazywali mnie opiekunowie w moim sierocińcu. Do dzieci zawsze mi było ciężko dotrzeć, zapewne dlatego, że od tamtej pory moje poczucie humoru sięgnęło dna, ponura ja. w moim ciężkim życiu posiadałam jedynie 2 przyjaciół - Suzzy i Maxa. Suzzy była dziewczynką o jasnej cerze, zielonych oczach i długich blond włosach które otulały jej małą twarzyczkę. Max za to był moim małym misiem, którego dostałam na 5 urodziny, jest ze mną aż do teraz. Obie z tych osób darzę ogromną lojalnością. Dla Suzzy zawsze starałam się być miła, uczciwa i pomocna. Zresztą nie tylko dla niej, dla wszystkich którzy chcieli zawrzeć ze mną jakąś znajomość. Chciałam mieć więcej przyjaciół niż tych dwoje, ale niestety nie udawało mi się zawieranie z nimi znajomości, może w Hogwarcie się to zmieni, kto wie. Od zawsze byłam bardzo schludna i pomimo traumatycznych przeżyć to się nie zmieniło, będąc już przy tym temacie myślę, iż możemy zahaczyć o pracowitość. Na moim oddziale, każdy miał jakieś zadania. Ja swoje zawsze starałam się wykonywać perfekcyjnie, by chociaż opiekunowie byli ze mnie dumni. Przy swoich pracach, czasami wyróżniałam się kreatywnością chodź nie zawsze.

Wygląd postaci: Mój wygląd nie jest jakiś nadzwyczajny. Ostatnio ukończyłam swoje 11 urodziny, jednak w moim wyglądnie nie doszło do jakiś radykalnych zmian. Od dzieciństwa widoczne miałam kości policzkowe, drobne nadgarstki  i wąskie ramiona. Pochodzę z Włoch,  jednak moja cera jest dość jasna.  Moją owalną głowę otaczają Długie brązowe włosy. Na mojej twarz odznaczają się dość bardzo duże niebieskie oczy, które są otoczone bujnym wachlarzem czarnych rzęs, które nie raz przykuwały uwagę. Poniżej możemy zaobserwować krąglutki nosek.
Przejdźmy może do ubioru. Na co dzień ubieram się dość wygodnie, spodnie bądź też elegancka sukienka, a do tego kwiatki uzupełniające moją fryzurę. Jednak gdy tylko trafi do Hogwartu, dumnie będę nosiła szatę z barwami domu.


Historia postaci: Magiczny dzień. La festa di San Valentino, to właśnie wtedy młoda Charlotte przyszła na świat. Zostając tym samym spadkobierczynią oraz pierworodną córką młodego małżeństwa. Rodzina Crispo wywodzi się z Rzymu i od zawsze uwielbiała przygody. Przed ślubem jej rodzice zwiedzali najodleglejsze kraje, wszystko zapisując starannie w dziennikach. Mówiąc szczerze ich córka była jedna wielką wpadką, podczas pobytu na Karaibach. Jednak gdy tylko jej matka spojrzała w jej zielone oczy, od razu stwierdziła, że nigdy jej nie opuści. Zamieszkali na stałe w niewielkiej ustronnej wiosce w której mieszkali sami czarodziej. Małżeństwo odrzuciło tym samym w niepamięć koczowniczy tryb życia. Młoda Charlotte dostała swoje imię po swojej babce, która została zabita przez jednego z czarnoksiężników. Często przychodziła na jej grób za domem, zostawiając zawsze kwiatki podebrane z ogródka sąsiadki. Katerina bardzo lubiła blond włosą dziewczynkę i nie robiła jej żadnych afer. Gdy rodzice wychodzili do pracy często właśnie ta sąsiadka nią się opiekowała. Katerina nie mogła mieć ze swoim mężem dzieci, dlatego Charlot traktowała jak swoją własną córkę.Pewnej zimowej nocy, gdy księżyc wychodził już zza lekko szarych chmur. Dało się  słyszeć krzyki ludzi.Charlotte siedziała wtedy wraz z Kateriną i jej mężem przy kominku, zajadając smaczne spaghetti. Gdy tylko do ich uszu dobiegł sygnał z dzwonnicy, oznaczający zagrożenie. Nie czekali dłużej. Wzięli szybko małolatę na ręce i wybiegli z chatki. Ich oczom ukazały się budynki, uginające się pod tańczącymi płomieniami. Można by pomyśleć, że wioska pełna czarodziejów powinna starać się ugasić ogień. Ale nic z tych rzeczy, wszyscy latali w różne strony próbując ratować swój dobytek, z płomieni.Charlotte tego nie rozumiała. Wszystko to zaczęło ją denerwować. W ich oczach widziała strach, ale mogli coś z nim zrobić. Mieli w końcu siłę, której im tak bardzo zazdrościła. To wszystko rozzłościło ją do tego stopnia, że poczuła nagły przypływ mocy. Biegnąc dostrzegła hydrant, który natychmiast wystrzelił do góry, zaś woda zaczęła układać się w ogromny strumień i kolejno lecieć do skupiska ognia. Wyrwała się z ramion mężczyzny by podziwiać swoje dzieło. Myślała, że uda się jej ugasić ogień, ale nic z tych rzeczy. Mogło się wydawać, że tylko rozzłościła nieokiełznany żywioł. Katerina wraz z mężem jakby otrząsnęła się z transu. Wyciągnęli różdżki i zaczęli walkę z ogniem. Po czasie inni też zdali sobie sprawę z tego co się dzieje i poszli w ich ślady.Charlotte była dumna z tego, że pomimo faktu jak wszyscy różnią się od siebie, to potrafią się zjednoczyć w walce o swoje. Po całym zamieszaniu zjawili się aurorzy i zbadali dokładnie miejsce Okazało się jednak, że oboje z jej rodziców nieszczęśliwie spłonęło.Dziewczyna była tym faktem zdruzgotana. Myślała, że Katerina się nią zaopiekuje, ale nic z tych rzeczy. Dziewczyna została oddana do domu dziecka w wieku 7 lat. Kilka miesięcy później adoptował ją Scott Jallywall i od tamtej pory została w jego rodzie. Tak oto lata mijały wreszcie dziewczyna dostała list z Hogwartu którego spodziewała się już od dłuższego czasu.  Skutkiem tego było wybranie się z jej przebranym ojcem na ulicę pokątną i zakupienie wszystkich potrzebnych przedmiotów to uczestniczenia w tej magicznej szkole. Następnie tak jak większość młodych czarodziei wybrała się na peron 9 i 3/4 gdzie czekał na nią już pociąg w pełnej okazałości. Dziewczyna odjechała wraz z pozostałymi dziećmi zostawiając przykrą przyszłość w niepamięć. Takim o to sposobem zaczęła swój nowy rozdział w życiu.



Udziel poprawnych odpowiedzi:
Pomocnik UczeńKlasa1 [StevenJeffkins]: Cześć, jak się nazywasz?
Ja-a na-nazywam się Charlotte... Charlotte Jallywall, a ty? 

Pomocnik UczeńKlasa1 [StevenJeffkins]: (Ej, wiesz gdzie jest Pałac Kultury w Warszawie?)
(Nope.)
Pomocnik UczeńKlasa1 [StevenJeffkins]: *podaje Ci talerz, wypełniony jakąś zupą*
*Spojrzała na Steven'a i nieśmiałe sięgnęła po naczynie z zupą* Dzi-Dziękuje


Skąd dowiedziałeś/aś się o serwerze: Od znajomego 

Czy przeczytałeś regulamin serwera Hapel.pl?  Tak

Składając podanie, akceptuję regulaminy serwera Hapel.pl i zobowiązuje się do ich przestrzegania.
Narreid
Weryfikator, dzień dobry



Weryfikator

Posty: 391
Tematy: 31
Sie 2018
388
Slytherin
#2
Zaakceptowane!

Trafiasz do...

[Obrazek: N8E9j5b.png]

Na serwerze zgłoś się po rangę, pisząc: /helpop Zaakceptowano moje podanie. [Link do podania].



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten temat 1 gości



Polskie tłumaczenie © 2007-2022 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2022 MyBB Group.
Theme by XSTYLED modified by Hapel Dev Team © 2015-2022.