Podanie na ucznia (Zorak Dark)
Bartasx
Czarodziej




Posty: 5
Tematy: 3
Sty 2015
0
#1
Imię i nazwisko postaci: Zorak Dark

Miejsce urodzenia: Glasgow

Czystość krwi: 10% rodzice mugole. Daleki krewny był czarodziejem.

Historia postaci: Historia jak każdego innego dziecka w Londynie. Prawie. Chłopak od małego przejawiał przesadne chęci do bycia kimś. Nie wiedział tylko kim. W szkole nie był asem. Nie wyróżniał się ocenami w śród tłumu. W domu był szczęśliwy chociaż nie miał luksusów. Wiódł raczej spokojne życie wraz z niewielką grupą znajomych, z którymi zawsze się trzymał. Wszystko jednak zmieniło się w wieku 10 lat. Pewnego dnia gdy szedł z piłką, ta wypadła mu z rąk. Odruchowo ruszył za nią by ją złapać zanim ta poturla się gdzieś za daleko. Następne co usłyszał to przerażony krzyk matki a gdy podniósł głowę do góry ujrzał nadjeżdżający samochód. Tu skończyła się historia zwykłego chłopca a zaczął się zupełnie nowy rozdział. Matka wiedziała dlaczego auto zatrzymało się jakby uderzyło w ścianę. Wiedziała ponieważ miała w rodzinie czarodzieja. Jak się teraz okazało nie jednego a dwóch. Ministerstwo magii, jak zwykle w takich sytuacjach, zajęli się świadkami i wyjaśnili że młody Zorak już niedługo zostanie przyjęty do szkoły, która na zawsze odmieni jego życie.
Po tym jak ministerstwo wyjaśniło, że list ze szkoły dostanie mugolską pocztą, wyczekiwał każdych odwiedzin listonosza. W głowie miał setki myśli związanych z magią. Nie wiedział dokładnie jak to wygląda więc starał sobie wyobrazić to na najróżniejsze sposoby. Aż w końcu nadszedł ten dzień. Był niesamowicie podekscytowany gdy trzymał w ręku list dopiero co dostarczony przez listonosza.

- Z. Dark - przeczytał z listu jakby chcąc potwierdzić, że jest do niego. Obrócił kopertę i złamał pieczęć, która, jak powiedziała mu mama, przedstawiała godła czterech domów w Hogwarcie. Z koperty wyciągną dwa listy. Były dość duże. W pośpiechu zaczął czytać na głos.

- Szanowny panie Z. Dark. Z przyjemnością informujemy, że został pan przyjęty do szkoły magi i czarodziejstwa Hogwart. - Czytał tak szybko że oczy latały mu z lewej na prawą. W drugim pergaminie była lista rzeczy, które będą potrzebne na pierwszym roku. Przeczytał na głos a przy niektórych pozycjach jego rodzice patrzyli na siebie z dziwnymi minami. On jednak czytał dalej.
Następnego dnia udał się na ulice pokątną. Musiał iść sam na zakupy ponieważ jego rodzice, jako mugole, nie widzieli dziurawego kotła i przejścia za nim. Poszli więc pospacerować ulicami miasta. Miotły, szaty, kociołki - myślał Zorak widząc szyldy sklepów i nie wierząc własnym oczom. Postanowił, że to co uważa za najnudniejsze kupi najpierw. Wybrał się od razu do sklepu z szatami, żeby mieć to jak najszybciej za sobą. Następna rzecz na jego liście to kociołek. Myślał że wybór będzie prosty i szybko się z tym upora jednak sprzedawca wymieniał tyle różnych kociołków, że spędził tam najmniej dwadzieścia minut.

- Szaty, kociołek, zioła, pióra, pergaminy - mówił do siebie patrząc na listę. Miał już prawie wszystko. - Teraz księgo. - Ruszył do sklepu z księgami. Nie spodziewał się tego, ale spędził tam, jak do tej pory, najwięcej czasu. Średnio przepadał za książkami ale tu było zupełnie inaczej. Nie wierząc samemu sobie wyszedł ze sklepu z trzema księgami więcej niż potrzebował. Uznał, że przydadzą się gdy będzie chciał się nauczyć czegoś z poza lekcji. Teraz został już tylko jeden sklep.

- Proszę spróbować tę - Powiedział tęgi mężczyzna podając Zorakowi prosty patyk. Chłopak chwycił różdżkę i machnął nią. Jedna książka wyleciała z regału a za nią następna. Obie z głuchym łoskotem spadły na ziemię.
- Nie - Powiedział mężczyzna zabierając różdżkę od Zoraka, który już nawet nie był zdziwiony tym co zrobił. Tak jak pięć poprzednich różdżek, ta okazała się niewłaściwa.
- Zastanawiał się pan, do jakiego domu chciałby dołączyć? - Zapytał sprzedawca szukając czegoś na półkach.
- Trochę - powiedział chłopak po chwili zastanowienia. - Nie wiem o nich za dużo ponieważ moi rodzice nie są czarodziejami ale najbardziej podoba mi się Slytherin. - Na tę wiadomość sprzedawca wyprostował się nagle odkładając pudełko, które miał w ręku.
- Slytherin - powtórzył, podchodząc do zupełnie innego regału i wyjmując prostokątne pudełeczko. - Więc ta powinna być odpowiednia. Siedem to potężna liczba więc do siedmiu razy sztuka. - Zorak bez wahania chwycił patyk. Z różdżki wyleciały iskry a na jej końcu zabłysnęło światło.
- Ta jest odpowiednia. - Sprzedawca wyprostował się. Był dumny z siebie, że po raz kolejny udało mu się dopasować różdżkę do ucznia.

Resztę dni Zorak spędził z rodzicami w hotelu. Chcieli zostać z nim do ostatniej chwili jednak nie opłacało się im wracać do domu. Chłopak chyba z tysiąc razy obejrzał każdy kupiony przedmiot i przeczytał po pierwszym rozdziale z każdej książki, ale zbyt wiele nie zrozumiał. Ostatniego dnia wszyscy, trochę powątpiewając, przeszli przez ścianę pomiędzy peronem 9 i 10. Peron 9 i 3/4 głosił szyld zawieszony pod sufitem. Masa ludzi kręciła się na peronie. Zorak wraz z rodzicami nie wiedzieli gdzie się spojrzeć. Na peronie było głośno od otaczających ich ludzi i nie tylko. Wszędzie huczały sowy i hałasowały koty i ropuchy. Z wielkiej lokomotywy buchała para. Chociaż był to bardzo szczęśliwy dzień, rozstanie z rodzicami i tak nie należało do łatwych. Po kilku minutach pożegnań i ciągłych zapewnień przez obie strony, że będą do siebie pisać, Zorak przekroczył drzwi jednego z wagonów a pociąg ruszył.

Wygląd postaci: Średniego wzrostu, trochę wyższy od rówieśników. Prosty, średniej długości nos nos, zielone oczy i czarne, za ramiona włosy. Ubiera się jak popadnie, byle było wygodnie. Najczęściej luźnie ciuchy, zawsze w ciemnych kolorach. Jego minę niektórzy określają jako nijaką -nie jest sroga czy pogodna. Niektórzy mówią, że wygląda na wiecznie zamyślonego. Łatwo jednak doprowadzić go do uśmiechu i ma wtedy banana od ucha do ucha. Często też ma dziwny, niemal wyćwiczony, uśmieszek jakby coś knuł. Chodzi też w rozwiązanych butach ze sznurówkami poplątanymi byle, żeby tylko nie leżały na ziemi.

Cechy charakteru: Zamiast być w grupie woli stać z boku i obserwować. Zawsze jednak lubi mieć towarzysza do którego będzie się mógł odezwać. Przyciąga do siebie dziwaków i tacy ludzie go też najbardziej interesują. Są dla niego nieodgadnieni a on lubi zagadki. Najczęściej nie podejmuje wyzwań jednak gdy już postanowi coś zrobić to jego zawziętość i upartość nie pozwolą mu odpuścić. Zazwyczaj jest pomocny jednak gdy ktoś go zdenerwuje potrafi być mściwy. Jest bardzo ciekawski i lubi się uczyć ale tylko tego co go interesuje. Do nauki czegoś co go nie interesuje jest bardzo leniwy i ma na to często wyrąbane.

Zainteresowania: Interesuje się obroną przed czarną magią i zaklęciami. Bardzo go ciekawią eliksiry jednak obawia się, że mogą nie przypaść mu do gustu gdy będą już bardziej skomplikowane. Jego problemem jest teoria. Gdy już przeczyta ogólny opis zaklęcia, zamiast się go porządnie nauczyć woli od razu próbować, machając różdżką na lewo i prawo. Jego największymi zainteresowaniami są tworzenie i szybkość. Dla tego może odnajdzie się w transmutacji a na myśl o latających miotłach aż trzęsą mu się ręce z chęci przecinania wiatru z zawrotną prędkością. Uważa, że zielarstwo jest nikomu nie potrzebne a numerologia go ciekawi jednak nie na tyle żeby uczyć się jej więcej niż raz w miesiącu.

Rodzina postaci: Mugole. Spokojni ludzie pracujący w zwykłcyh mugolskich zawodach. Ojciec jest dostawcą i nie był orłem w szkole. Matka sprzedaje w sklepie i jest spokojną, opanowaną kobietą.



Nick w grze: Bartasx


Jak zamierzasz odgrywać swoją postać?
- Spokojny chłopak starający się nie mieszać w kłopoty. Jednak gdy ktoś mu zajdzie za skórę to narobi zamieszania. Będzie spędzać dużo czasu w książkach i na dworze testując to czego się nauczył i doskonaląc swoje czary. Chętnie też z kimś pogada i potrenuje pojedynki.

Co to jest IC i jak zapisujemy to na czacie?
- IC to świat w którym umieszczamy naszą postać jak i samo postać. **twarz napięła mu się z wysiłku gdy starał się przypomnieś sobie formułę zaklęcia**

Co to jest OOC i jak zapisujemy to na czacie?
- Wiadomości nie związane ze światem gry. Zapisujemy w nawiasach.

Czy posiadasz doświadczenie w rozgrywce RP?
- Tak. Grałem w Harry Potter: The Wizards Chronicles i parę innych gier tego gatunku

Skąd dowiedziałeś się o serwerze?
- Szukałem gry mmo w tematyce Harrego

Odegraj rozbudowaną akcję IC w której twoja postać upora się ze sprawą.

- Pierwszy dzień, pierwsza lekcja a ja już nawalam. - *Myślał Zorak.* - Gdzie ta sala? Jak zwykle zaspałem.
**Przez okno wlewało się słońce jakby chciało wszystkim ogłosić że ciepły poranek jest tylko początkiem pięknego dnia, który warto spędzić na dworze.**
*Zorak szedł jakimś korytarzem nerwowo rozglądając się na boki w poszukiwaniu sali. Zaspał a gdy się obudził wszyscy poszli już na pierwszą lekcje. Chociaż miał jeszcze chwile czasu, wiedział że szkoła jest ogromna i że pewnie nie zdąży na czas.*

Ja: Hej Ty! *Krzykną za jakąś dziewczyną ubraną w szaty krukonów. Dziewczyna spojrzała się pytająca.*
Ja: yyy.... *Jękną, nie wiedząc czy dziewczyna zapyta o co chodzi czy będzie się tylko tak patrzeć.*
- Powiesz mi jak dotrzeć do sali transmutacji? *Zdecydował zapytać*

Dziewczyna: Nie. *Odpowiedziała i odwróciła głowę. Zrobiła jeden krok na przód. Zorak podbiegł do niej.*

Ja: No weź, jestem nowy. *powiedział zastępując jej drogę. Słońce padało mu teraz na twarz trochę go oślepiając.*
**Długi cień ich dwójki rozciągał się na podłodze i ścianie. Wszędzie wisiały portrety a niektórzy ich mieszkańcy przyglądali się całej akcji**

Dziewczyna: No właśnie. A teraz zejdź mi z drogi, proszę. *Powiedziała chociaż proszę było rzucone na odczepnego. Jej mina nie zmieniła się. Wyglądała beztrosko jakby szła po prostu przed siebie, gdzie ją nogi zaprowadzą.*

Ja: No nie bądź taka. Jak mnie zaprowadzisz to wytransmutuje ci coś fajnego i zabawnego. *Powiedział chłopak ze swoim uśmieszkiem, który był wśród mugolskich znajomych uznawany za łobuzerski.*

Dziewczyna: Coś fajnego *Powtórzyła krukonka z jeszcze większym zamyśleniem.* i zabawnego. Hmmm... no dobra. Ale pamiętaj, trzymam cię za słowo. Chodź za mną. *Rzuciła, zmieniając nagle kierunek i pomaszerowała korytarzem nie patrząc czy towarzysz idzie za nią.*
- Nie zawiedź jej chłopcze - *krzyknął za nimi jakiś staruszek z obrazu przy którym stali.*


Czy przeczytałeś regulamin? Tak!

Składając podanie akceptuje regulaminy obowiązujące na serwerze Hapel i konsekwencje wynikające z ich nieprzestrzegania!!!
C4mp3r
Na ręce złoty Animus




Posty: 815
Tematy: 53
Gru 2014
903
Hufflepuff
#2
Regulamin nie został przeczytany. W podaniu brakuje skopiowanej końcówki ze wzoru (takiej czerwonej). Zmień miejsce urodzenia postaci w Wielkiej Brytanii jest wiele miast, a nie tylko Londyn. Do Historii dodaj jeszcze otrzymanie listu z Hogwartu, zakupy na Ulicy Pokątnej oraz udanie się na Peron 9 i 3/4. Akcja IC bardzo ciekawa, jednak pamiętaj że akcje piszemy w dwóch gwiazdkach * *, a w czterech opisy dotyczące otoczenia, więc musisz usunąć zbędne gwiazdki w Akcji.

Podanie zostaje Wstrzymane! - 3 dni i 3 szanse na poprawę.
Jak już poprawisz, poinformuj mnie o tym tutaj.
Bartasx
Czarodziej




Posty: 5
Tematy: 3
Sty 2015
0
#3
Post edytowany. Dodałem historie postaci i potwierdzenie regulaminu i zmieniłem akcję IC. Czasami ciężko jest zdecydować czy dane zdanie jest akcją czy opisem bo często zawiera jedno i drugie a nie chciałem dzielić tego na wiele niepotrzebnych zdań. Mam nadzieje, że wszystko jest dobrze. Pozdrawiam.
C4mp3r
Na ręce złoty Animus




Posty: 815
Tematy: 53
Gru 2014
903
Hufflepuff
#4
Regulamin dalej nie został przeczytany, radzę ci dokładnie zapoznać się z Regulaminem Ogólnym. Prosiłem cie abyś zmienił miejsce urodzenia postaci, obecnie na serwerze jest za dużo osób z Londynu. Ładnie rozpisałeś historię, tylko jest jeden mały błąd list z Hogwartu przynosi sowa, a nie listonosz. Dalej nie skopiowałeś czerwonej końcówki ze wzoru, chodzi mi o to - Składając podanie akceptuje regulaminy obowiązujące na serwerze Hapel i konsekwencje wynikające z ich nieprzestrzegania.

Podanie zostaje Wstrzymane! - 3 dni i 2 szanse na poprawę.
Jak już poprawisz, poinformuj mnie o tym tutaj.
Bartasx
Czarodziej




Posty: 5
Tematy: 3
Sty 2015
0
#5
Przepraszam, mój błąd. Miejsce zmieniłem, ale zapomniałem przekopiować z notatnika do postu. Smile A co do listów to Severus twierdził że jeśli rodzice są mugolami to nie przyniesie go sowa a przyjdzie ktoś z ministerstwa (Harry Potter i Insygnia Śmierci, rozdział trzydziesty trzeci Opowieść Księcia). Uznałem więc, że w przypadku gdy rodzice mugole wiedzą już o całej sprawie to urzędnik z ministerstwa jest zbędny a list przyniesie listonosz aby sowy nie latały przy mugolach. Za chwile przeczytam ponownie cały regulamin, doklej czerwony napis z regulaminu i poprawie miejsce urodzenia. Gdy skończę to poinformuje o zmianach w prywatnej wiadomości.
C4mp3r
Na ręce złoty Animus




Posty: 815
Tematy: 53
Gru 2014
903
Hufflepuff
#6
No i teraz jest dobrze. Zaakceptowane!

[Obrazek: GnXTpe2.png]



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten temat 1 gości



Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2021 MyBB Group.
Theme by XSTYLED modified by Hapel Dev Team © 2015-2021.