Podanie na nauczyciela Starożynych Run
Polwert
Azkaban




Posty: 649
Tematy: 104
Gru 2014
Slytherin

#1
[IC]
Imie i nazwisko: Millan Bogard

Wiek: 17

Miejsce urodzenia: Amsterdam, Holandia

Historia postaci: (Minimum 12 rozwiniętych zdań): Millan urodził się 18 maja w Amsterdamie - stolicy Holandii jako pierwsze dotychczas dziecko Finna i Amtullah Bogard`ów. Co prawda urodzony on został w Holandii jednak jego matka jest rodowitą bengalą przez co Millan ma obywatelstwo Holandii i Bangladeszu. Kilka dni po porodzie rodzice zabrani swoje maleństwo do urokliwego, ceglanego domu na podmiejskich terenach Rotterdamu. Ojciec pracował w Holenderskim Ministerstwie Magii jako skromny pracownik Departamentu Magicznych Gier i Sportów w wydziale Innowacji, a matka tuż po porodzie złożyła wypowiedzenie z swojej dotychczasowej pracy jaką była Rozgłośnia Radia  aby móc zaopiekować się swoim dopiero co narodzonym synkiem. Rodzice nie zamierzali od początku uświadamiać Millana z jego zdolnościami i światem czarodziejów. Do czasu osiągnięcia trzech lat, czyli wieku w którym umiał już mówić jego ojciec otrzymał zlecenie aby na 8 lat wyjechać do Bangladeszu w celu nawiązania stosunków  z tamtejszymi reprezentantami władzy. Finn postanowił, ze zabierze również rodzinę na ten okres. O miejsce zamieszkania się nie martwili, gdyż mieszkali tam dziadkowie Millana. Na miejsce dotarli w przeddzień czwartych urodzin synka, które odbyły się w gronie rodzinnym w domu w centrum Dhaki i Bangladeszu. Od początku przyjazdu dziadkowie pokazywali mu wszystko co było związane z tamtejszym regionem. Ta bogate, żywe kolory, niepowtarzalny zapach aromatycznych przypraw, przepyszne ryby, warzywa i znakomite dania zawładnęły Millanem i sam bardziej utożsamił się z Bangladeszem niż z rodzinnym Amsterdamem w Holandii. Lata miły spokojnie, Millan nauczył się bez problemu języka bengalskiego i dobrze się odnalazł w nowym środowisku. W wieku pięciu lat gdy szedł z rodzicami zatłoczoną ulicą pod wpływem wiatru spadłą mu z głowy kelifa, która po chwili sama się uniosła na wysokość ramienia chłopaka a ten niepewny złapał lewitujące nakrycie głowy i nałożył na głowę. Po tym incydencie rodzice zabrali go do domu i na spokojnie wszystko po kolei wytłumaczyli. Od momentu uświadomienia go z czymś takim jak magia zaczął szukać w niej czegoś czemu mógłby się bezgranicznie poświęcić, coś z czym wiązał swoją przyszłość. Po dłuższej analizie zdecydował, że jego pasją będą Runy i dobrał do tego jeszcze jeszcze Wróżby oraz Numerologię jako iż były w pewien sposób powiązane z sobą. Minął ostatni dzień służbowej wizyty Finna wraz z rodziną w Bangladeszu. Spakowali się i za pomocą dużego latającego dywanu udali się w długą podróż powrotną do Amsterdamu. Kiedy już weszli do domu po raz pierwszy od ośmiu lat czekali na nich dziadkowie, którzy opiekowali się domem przez ten czas. Dzień przyjazdu był równocześnie dniem jedenastych urodzin Millana. Tuż po rozpakowaniu się wszyscy zebrali się w salonie przed kominkiem i zaczęli zdawać sprawozdanie z pobytu w Bangladeszu. Wtem do pokoju wleciała sowa z długo wyczekiwanym listem z Hogwartu. Uradowany Millan wraz  z rodzicami i dziadkami otworzył go i uważnie przeczytał go a następnie podał pergamin reszcie domowników.

Nazajutrz młody uczeń Hogwartu wraz z rodzicami przy pomocy sieci Fiuu udał się na ulicę Pokątną w Londynie aby zakupić odpowiednie sprawunki potrzebne do nauki w szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart. Pierwszym ich celem był sklep z magicznymi stworzeniami w którym Millan wybrał dość nietypowe stworzenie jakim jest Memrotek. Gdy już zwierzak był kupiony młody czarodziej wraz z rodzicami odwiedził księgarnię „Esy i Floresy” w której oprócz standardowych ksiąg do nauki w klasie pierwszej zakupił dodatkowe księgi Runnicze. Gdy już wszystkie potrzebne przedmioty zostały zakupione poszedł na dworzec King Cross gdzie na peronie 9 3/4 pożegnał się z rodzicami i wsiadł do pociągu, który za kilka minut odjechał w długą drogę do Hogwartu.

Po długiej i wyczerpującej podróży z stacji grupkę nowych pierwszorocznych studentów Hogwartu odebrał gajowy, który doprowadził dzieci do samej Wielkiej Sali. Jako iż Millan miał nazwisko rozpoczynające się drugą literą alfabetu nie czekał długo na przydział. Tiara po dość długim czasie stwierdziła, że Millan powiększy grono Puchonów. Uradowany Millan szybko podbiegł do stołu Hufflepuffu i zajął jedno z wolnych, przednich miejsc. Po przydziale wszystkich uczniów do ich domów rozpoczęła się biesiada, która trwała bez mała 90 minut. Po wystawnej uczcie ówczesny opiekun Hufflepuffu - Prof. Transmutacji Dylan Anderson zabrał sowich podopiecznych do dormitorium gdzie zostały omówione sprawy domu i zostali wybrani Prefekci - Elvis Anderson i Yennifer Arvogoy. Rok ten Millanowi minął jak z bicz strzelił jednym z ważniejszych osiągnięć Mill'a w roku szkolnym było uzyskanie zgody Dyrektora Maxima na prowadzenie Klubu Rozrywek  Magicznych. Od razu po znalezieniu odpowiedniego miejsca na siedzibę klubu Millan zwrócił się do Profesora Jezykoznawsta Freda Johnsona o pomoc w aranżacji w wnętrza, którą ten udzielił bez wahania. W tym roku poznał jeszcze rówieśnika i puchona Jason'a Goolway'a. Egzaminy zaliczył na Zadowalających i Nędznych co na pierwszy rok nauki było dla niego wystarczające.  W dniu zakończenia roku nastąpiło podsumowanie punktów i po raz pierszy ex equo Gryffindor i Hufflepuff uzyskał taką samą ilość punktów przez co oba domy zdobyły Puchar Czterech Domów. Po uczcie Millan zabrał swój bagaż i wraz z kolegami opóścił mury szkoły na dwa miesiące.

Swoje pierwsze wakacje po Hogwarcie spędził w pobliskiej wiosce Hogsmead. Podczas wakacji odpoczywał i wyczekiwał paczki od rodziców, która przybyła w drugim tygodniu lipca. Z paczką, przybył również list w którym rodzicie opisali wszystko co się działo podczas nieobecności Milla w domu a także prosili aby zwracał on uwagę na braci, którzy za rok zaczną naukę. Wraz z paczką Millan otrzymał limitowane wydanie książki holenderskiego pisarza, runnologa Darwina Vermulsta pt. „Runy - zagadki i tajemniced”, o którą od dawna prosił rodziców. Podczas dwu miesięcznej laby chłopak często wysyłał sowy do Holandii i Bangladeszu w którym opowiadał rodzicom i dziadkom o swoim nowym, magicznym życiu. Niestety podczas wakacji w niewyjaśnionych do końca okolicznościach Mill stracił przytomność i ocknął się kilka godzin później, cały poobijany z wypalonymi na nadgarstku literami Z.P i ubrudzoną czymś czerwonym galibiją. Wakacje szybko zleciały i chłopak udał się z kolegami i ich rodzicami do Londynu na ulicę Pokątną po nowe księgi. Po zakupie wszystkich potrzebnych przedmiotów zakupił bilet do Hogwartu i powtórzył historię z przed roku tym razem zabierając z stacji Emmanuela i Quentina. W dużym skrócie [/size]minął praktycznie bez większych ciekawych rzeczy, codzienna monotonia nauki i odpoczynku w wielkim zamczysku. Jedynym z ważniejszych wydarzeń można uznać trening metamorfomagii a potem [Usuwam częściowo fragment historii, MG byłoby znaczne i na pewno nie jedna osoba by z niego skorzystała.] kilka lat później został wybrany przez Czarę Ognia reprezentantem Hogwatu [Tutaj znowy wystąpiło by większe MG], można rzecz ze szło mu fantastycznie jednak jego rzeciwniczka - Genevive okazała się chtrzejrza i wykorzystała Millana do swoich niecnych czynów wygrywając tym samym turniej. Nastały wakacje a Millan wkroczył w dorosłe życie i zapragnał mimo swoich rozterek rozpocząc, je tak jak chciał - zacząć pracę w Hogwarcie.


Wygląd postaci: (Minimum 10 rozwiniętych zdań): Millan na co dzień zakłada na siebie białą lnianą koszule, która zakrywa długa, bo aż do sięgająca do kostek biała, jedwabna galabija. Na jego głowie można dostrzec płócienną kelifię w biało-czarną kratę której zwieńczenie stanowi gruby, podwójny, tekstylny agal. Niekiedy zakłada bordowy, gruby, filcowy fez z długim, postrzępionym frędzlem. Przeważnie zakłada bury koloru czarnego, tudzież ciemnego. Na ważne uroczystości szkolne narzuca na siebie szatę, ale nie wkłada rąk w rękawy tylko narzuca ją na plecy. Nigdy nie nosi rękawiczek, ani nakrycia głowy w kolorze domu. Jego ubiór nie zmienia nie radykalnie ze względu na pogodę czy porę roku. Nie nosi okularów przeciw słonecznych i tym podobnych mugolskich wynalazków.
Cechy charakteru: (Minimum 10 rozwniętych zdań): Millan to ambitny i przebiegły chłopak, który zawsze musi postawić na swoim. Jest sprawiedliwy oraz miły, niekiedy potrafi być odpychający - zależy to w głównej mierze od rozmówcy. Ceni sobie ponad wszystko szczerość i sprawiedliwość która niekiedy sam wymierza. Można zobaczyć w nim głęboki intelekt i zamiłowanie do pomocy innym. Aby w normalny dzień wyprowadzić go z równowagi trzeba się ogromie postarać choć w niektóre dni wystarczy jedno słówko aby wybuchł. Niestety nie łatwo jest okiełznać jego emocje przez co może być wredny i opryskliwy w stosunku do osób, które chcą mu pomóc. Zawsze stara się stawić czoła przeciwnością losu co z jego zaradnością czasem zakańcza się sukcesem. Często bywa nadopiekuńczy w stosunku do swoich młodszych o rok braci niekiedy zapominając o swoich obowiązkach. Jak każdy człowiek Millan ma również wady. Są to między innymi łakomstwo a szczególnie słabość do Fasolek Wszystkich Smaków Bertiego Botta, które namiętne spożywa i przez co jego starania mające na celu zrzucenie paru kilo kończy się fiaskiem. Nie lubi Piwa Kremowego i zamiast niego często pije soki, które własnoręcznie wyciska. Nie jest na ogół wybredny choć w sprawach żywieniowych potrafi nieźle nagrymasić - je tylko potrawy rdzennie bengalskie i holenderskie. Często odpychają rzeczy, które nie są mu znane albo owiane są tabu.
Wykształcenie: Szkoła Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie; Hufflepuff
Posada na jaką aplikujesz: Nauczyciel Starożytnych Run
Dlaczego to właśnie ty powinieneś otrzymać tą posadę?: (Minimum 7 rozwiniętych zdań, pozwolę sobię na przeplatanką IC z OOC): Uczyłem na głównym konie run z powodzeniem i z pewnoscią zainteresowałem tym, obwianym tabu jak dotychczas przedmiotem. Jestem współtwrócą nowego systemu run co też sprawia, że nie ma rzeczy, której bym nie wiedział o nich.  Potrafię kreatywnie ich uczyć aby zainteresować i sprawić, że frekwencja wzośnie. Mogę chyba śmiało rzecz że jako jeden z nielicznych dotąd naczycieli ów przedmiotu wykładałem go summienie (nie obrażając innych). Millan po skończeniu szkoły chciał zrealizować swoje jego z dwóch wielkich marzeń - zostać Nauczycielem Run co to może uczynić teraz. Czy mu się powiedziedzie? To odsłoni nam sie za kilka dni.

[OOC]

Nick w grze: Tanatos

Czy jest to multikonto?: Yhy.
Czy masz już jakieś doświadczenie w nauczaniu, jeśli tak to jakie: Uczyłem SR na głównym koncie.
Jak oceniasz swój poziom RP? Nie jest źle.
Nazwa Skype: Macie ją.
tomek011
Czarodziej




Posty: 345
Tematy: 17
Gru 2014
418
Gryffindor
#2
Dopuszczony do rozmowy.



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten temat 1 gości



Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2021 MyBB Group.
Theme by XSTYLED modified by Hapel Dev Team © 2015-2021.