[OPOWIADANIE]
Dovemi
Azkaban




Posty: 55
Tematy: 12
Gru 2014
Ravenclaw

#1
Heja, niedawno naszedł mnie pewien pomysł na dosyć ciekawe opowiadanie i cóż, postanowiłam, że warto je opublikować. A nóż widelec komuś się spodoba. W każdym razie dajcie znać czy jest jakikolwiek sens kontynuować Smile

Szurałam podeszwą o żwirek pod moimi. Siedziałyśmy na pniu jakiegoś starego drzewa – ja i Clare. Naprzeciwko stał Stuart, ale jego nawet nie zamierzałam wliczać, przy pierwszej lepszej okazji stchórzy i ucieknie. Aż dziwne było to, że jeszcze nigdy na nas nie doniósł, ale cóż, jak większość uczniów Hogwartu – bał się Clare. Postrach młodszych i wzór do naśladowania dla starszych… no powiedzmy. Wystarczyło jedno słowo a miałeś przekichane do końca szkoły, a mógłbyś nawet jej nie skończyć. Zawsze wiedziała jak zmieszać człowieka z błotem. Mimo to przyjaźniłam się z nią. Mam wrażenie, że potrzebowała kogoś kto przytaknie na wszystko co robi i taką osobą byłam ja. Tak długo jak inni dawali mi spokój i nikt się mnie nie czepiał było dobrze.
- Gdzie oni są? – Odwróciła się w moją stronę lekko zdenerwowana. Widać było, że się uśmiecha. Prawdopodobnie obmyślała jak się odwdzięczy za ten przymus czekania na nich.
- Odpuść im, są parą od kilku dni. Muszą się nacieszyć sobą, wiesz tego typu sprawy – Powiedział Stuart biorąc do ręki jeden z liści i odrywając kawałek po kawałku
- Co ty o tym wiesz – Syknęła w jego stronę. Stuart spuścił wzrok a to tylko pokazało Clare, że zwyciężyła. Po raz kolejny. – Zresztą mam w *****, że się migdalą w jakiś krzakach. Mieli tu być 15 minut temu i jak zaraz się nie pojawią to…
- To co? – Zza krzaków podeszli do nas Emily i Nick. Jak zwykle on ją obejmował, a ona chichotała jak jakaś idiotka.
- O, no proszę nasze gołąbeczki – Clare stanęła na środku rozkładając ręcę – Nareszcie raczyliście przestać się lizać w krzakach i dołączyliście do nas.
Nick posłał jej zezłoszczone spojrzenie, a Emily… Ona w sumie nic nie robiła oprócz obejmowania Nicka. Była zakochana po uszy. To samo w sumie mogłabym powiedzieć o nim gdyby nie fakt, że miał na boku jeszcze 4 takie szczebiocące idiotki. Wolałam się nie mieszać w ich sprawy, ale podejrzewam, że w końcu Emily się o tym dowie.
- To co? Ruszcie tyłki, zabawa dopiero się rozkręci jak wejdziemy do lasu – Machnęła na nas ręką i ruszyła przodem, a my jak zwykle za nią.
Na początku pomysł z paleniem w Zakazanym Lesie nie za bardzo mi się podobał, ale Clare była tym zafascynowana. Ciągle mówiła, że będzie tam fajny klimat, przywołamy duchy i tak dalej. Doszłam do wniosku, że nie przeszkadza mi to, póki nie będę szła pierwsza. Tyle. Nic więcej nie wymagam, ale jak coś nas zaatakuje, to nie chcę być pierwszą poszkodowaną.
Popatrzyłam się za siebie i zobaczyłam, że Stuart został w tyle. Żeby zrobić mu na złość dołączyłam się do niego, przez cały czas pilnując go, mimo, że i tak wiedziałam, że nawet nie zbliży się do granicy.
- Znowu zamierzasz zwiać jak tylko nadejdzie okazja? – Naciągnęłam kaptur, bo zaczęło siąpić i spojrzałam się w stronę Stuarta
- Sama zdajesz sobie sprawę, że to idiotyczny pomysł. Nie rozumiem, dlaczego w ogóle tam z nimi idziesz.
- A dlaczego miałabym nie iść? – Odwróciłam wzrok. Zaczynał mnie wkurzać.
- Widzisz? Nie zależnie co powiem, ty i tak tam pójdziesz
- A nie zależnie od tego co ja powiem, ty i tak zaraz zwiejesz – Zatrzymałam się i spojrzałam na niego
- Rose… Ty naprawdę nie musisz tam iść. Przecież Clare to twoja przyjaciółka, nie zmiecie cie z błotem tylko dlatego, że stchórzyłaś
- Jeśli tak sądzisz to widocznie jej nie znasz – Odwróciłam się i przyśpieszyłam doganiając resztę. Na chwilę spojrzałam za siebie, ale nie widziałam już Stuarta.
Szliśmy jeszcze przez chwilę po czym Nick i Emily, którzy szli na przedzie zatrzymali się gwałtownie wskutek czego razem z Clare wpadłyśmy na nich.
- Hej, co jest!? – Clare zdenerwowana wyszła na przód i zobaczyłam granicę Zakazanego lasu.
Nie było tam żadnego płotu, ani muru, ale mimo to widać było miejsce gdzie zaczyna się mroczna część lasu. Trawa w tym miejscu była jakaś ciemniejsza i grubsza, a w środku nie widać było światła przez ogromne korony drzew zasłaniające słońce. Jakby znikąd nagle poczułam chłodny wiatr od strony lasu i przez chwilę pomyślałam, że powinnam wtedy zawrócić i odejść ze Stuartem. Ale tylko przez chwilę.
Clare nie darowałaby mi tego. Mimo, że nie wyrządziłabym jej żadnej krzywdy, to na zawsze pozostałabym na liście tych z których się wyśmiewa w wolnym czasie.
- To co? Kto idzie pierwszy? – Zapytała Clare stając naprzeciwko nas
- Może ty? W końcu to był twój pomysł? – Zapytał szyderczo Nick. Widać było na pierwszy rzut oka, że on i Clare nie darzyli się sympatią, ale mimo to przebywali ze sobą. Oboje mieli podobne charaktery.
- Hah! Bardzo śmieszne – Zaśmiała się sztucznie – A może przypomnisz mi kto się dzisiaj spóźnił? Hmm? – Syknęła w jego stronę
- Niech ci będzie – wyszedł na przód a Emily trzymała się jego ramienia prawie dygocząc ze strachu. Jakby nie mogła zostać z tyłu.
Nick zamiast nie wiem, może zatrzymać się, rozejrzeć czy nikogo tam nie ma po prostu wparował do lasu, a my oczywiście za nim. Natychmiast zrobiło się ciemno i zimno, mimo to Nick szedł dalej do przodu ciągnąc Emily za sobą.
Nagle zza krzaków wyleciały ptaki, a my odskoczyliśmy przerażeni. Emily zaczęła krzyczeć i uciekać w przeciwną stronę.
- Em! Wracaj! – Nick pobiegł za nią krzycząć. Ruszyłyśmy za nim z Clare przedzierając się przez krzaki i potykając o wystające z ziemi konary.
Kiedy dobiegłyśmy do Nicka zobaczyłyśmy jego nieruchomą sylwetkę stojącą nad urwiskiem
- Em! – Wydarł się na cały głos i gdyby nie fakt, że Clare pociągnęła go do tyłu, mam wrażenie, że skoczyłby w przepaść.
Podczas, gdy Clare uspokajała Nicka, ja lekko wychyliłam się i spojrzałam w dół przepaści. Zobaczyłam tam leżącą Emily. Martwą


PS: Opowiadanie nie ma na razie nazwy, ale jakby ktoś był tak dobry i kreatywny to może wymyślić. Jestem otwarta na propozycje
Juminako
Azkaban




Posty: 298
Tematy: 10
Gru 2014
Gryffindor

#2
em nie wróci



Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten temat 1 gości



Polskie tłumaczenie © 2007-2021 Polski Support MyBB
Silnik forum MyBB, © 2002-2021 MyBB Group.
Theme by XSTYLED modified by Hapel Dev Team © 2015-2021.